Dziękujemy!
Fotografia została opisana jako „Partyzantka w okolicach Draganowej”.
Data, dokładne miejsce i przedstawione osoby pozostają nieustalone.
Może ktoś rozpozna osoby na zdjęciu.
Kliknij w miniaturę:
Fotografia została opisana jako „Partyzantka w okolicach Draganowej”.
Data, dokładne miejsce i przedstawione osoby pozostają nieustalone.
Może ktoś rozpozna osoby na zdjęciu.
Kliknij w miniaturę:
14 lutego 2026 r. fotografia wraz z przygotowanymi wariantami barwnymi została opublikowana przez Marka Widurka w grupach facebookowych: Miłośnicy Historii Gminy Dukla, Podkarpacka historia oraz Łęki Dukielskie – Kobylany – Historia.
Od lat prowadzę stronę www.draganowa.info. Sporo tam historii, trochę aktualności. Jakoś nie mam czasu, by zająć się nią lepiej. Jak zwykle w takich okolicznościach człowiek się usprawiedliwia ogromem zajęć i obiecuje sobie, że „kiedyś na pewno to nadrobię...”
Od czasu do czasu trafiają na nią zdjęcia od czytelników. Kilka lat temu Pan Jacek Bożętka przesłał mi zdjęcie pod tytułem „Partyzantka w okolicach Draganowej”. Może ktoś, coś...? Pokolorowałem je dzisiaj i poddaję pod publiczną ocenę.
Te mundury... Te karabiny i pistolety... Ci chłopcy i te dziewczęta... Brak daty, brak miejsca (poza „okolice Draganowej”), brak nazwisk... Jak zwykle piętnaście wersji i jeden oryginał.
Uwaga: kolorystyka została wygenerowana z użyciem AI i ma charakter interpretacyjny. Nie stanowi dowodu dotyczącego rzeczywistych barw mundurów, odzieży ani otoczenia.
Kliknij miniaturę, aby otworzyć pełny obraz. Poszczególne wersje różnią się interpretacją barw i częściowo rekonstrukcją szczegółów.
Uwaga: poniższe wypowiedzi pochodzą z dyskusji pod publikacją na Facebooku. Są świadectwem odbioru fotografii, lecz nie zostały zweryfikowane i nie należy traktować ich jako ustaleń historycznych.
Szamir Tomkowicz: „Draganowa to była wieś ruska-wołoska-ukraińska-łemkowska, bo Dragan to imię bałkańskie wołoskie”.
Zenon Kostyra: „Piękna fotografia, ale mundurowi mieli specyficzne poczucie humoru, pozując z pistoletami wymierzonymi w siedzących... Mimo to wszyscy wyglądają bardzo elegancko i uroczyście”.
Marek Widurek: „Tak się zastanawiam... Gdyby to była ta sama osoba, to wiele by się wyjaśniło...”
Jacek Bożętka: „Hmmmmm, to wieleeee by wyjaśniało?”
Marek Widurek: „Ktoś napisał w komentarzu, że to zdjęcie ponoć IPN zidentyfikował jako zdjęcie oddziału Józefa Kurasia ps. «Ogień». Potem dodał, że to z pewnością jest Henryk Głowiński ps. «Groźny». Choć jego odzywki były mało kompetentne, zostało zasiane ziarno niepewności. Stąd portret Kurasia skonfrontowałem z naszym zdjęciem”.
Barbara Szczepańska Judyta: „Piękne fotografie!”.
Jacek Bożętka: „Dostałem tę fotografię od pani Julii Pilak, 90 lat, już nieżyjącej. Ta pani pochodziła z Gór Iwielskich (Franków). Z tego, co pamiętam z jej opowiadań, to prawdopodobnie zdjęcie było zrobione tam”.
Kudowa story: „Jacyś szemrani ci partyzanci”.
Arturro Barbiere: „Czemu mierzą do nich z broni? Mnie uczyli: nie kieruj broni w stronę kogoś, kogo nie chcesz zabić”.
W dyskusji pojawiła się również niepotwierdzona sugestia, że fotografia mogła przedstawiać oddział Józefa Kurasia ps. „Ogień”, a jedną z osób próbowano identyfikować jako Henryka Głowińskiego ps. „Groźny”. Brak obecnie wiarygodnej podstawy do przyjęcia tych rozpoznań.